środa, 26 marzec 2008

Raz na wozie, raz pod wozem

Powiedzenie zawarte w tytule tego posta można zaadoptować na potrzeby giełdowej rzeczywistości. Brzmiałoby ono tak: "Raz nad kreską, raz pod kreską", w ten sposób można w skrócie scharakteryzować przebieg dzisiejszej sesji na warszawskim parkiecie. Co prawda moje komentarze nie skupiają się na analizowaniu przebiegu notowań intraday, ale tym razem zrobię mały wyjątek.

Sesja nie zakończyła się spadkiem WIG-u 20 pod kreskę, jak wskazywałyby na to ostatnie chwile notowań, ale zdołał się wybić ponad nią. Takie wybicia w ostatnich minutach notowań nazywam "krzykiem rozpaczy". Wspomniany krzyk rozpaczy jest działaniem w rodzaju chwytania się brzytwy przez tonącego, który można zignorować, ale tylko w przypadku skromnego wolumenu. Obroty dzisiejszego dnia były całkiem spore, dlatego mocne wahania indeksu oraz jego wyjście w rezultacie na plus są dość ważnym sygnałem, którego nie można ignorować. Oczywiście wszelkie pochopne działania są nie na miejscu, ale należy bacznie obserwować rozwój sytuacji w najbliższych dniach.

WIG 20 zakończył swoje notowania na poziomie dwóch, wcześniejszych luk spadkowych, będących dość istotnym poziomem oporu. Pisałem wcześniej, że jeśli ten poziom zostałby przełamany, szanse podążania indeksu blue chipów w kierunku północnym są spore. Każdy dzień wzrostów przy zbliżonych obrotach (nie mniejszych niż dzisiejsze) zbliża indeks do realnego przełamania linii szyi formacji podwójnego dna. Przełamanie takie byłoby dość euforycznym momentem i bodźcem do otwierania długich pozycji. Należy jednak pamiętać, że może wystąpić ruch powrotny i jeśli będą towarzyszyć mu zwiększone obroty (zazwyczaj ruch powrotny odbywa się przy niewielkich obrotach), formacja W może się załamać.

Jak na razie WIG 20 dał przez ostatnie dwa dni wyraźne sygnały możliwości odwrócenia trendu. Czy te sygnały utrzymają swoją aktualność? Odpowiedź powinny przynieść kolejne sesje.

Etykiety:

Pamiętaj, że możesz rozpowszechniać ten post oraz dokonywać jego przedruku, nie zmieniając jego treści, ale z zaznaczeniem oryginalnego pochodzenia w formie linku.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna