niedziela, 30 marzec 2008

Spadek z małym wolumenem nic nie znaczy

W dalszym ciągu nie nastąpiła sesja rozstrzygająca ostateczny ruch rynku. Nie mieliśmy nagłych wzrostów przy dużym wolumenie oraz spadków przy podobnych obrotach, dlatego z powodu trwania trendu spadkowego, który jest trendem długoterminowym szanse na mocniejsze wybicia nieco zmalały.

Co prawda dwie luki spadkowe zostały zapełnione, ale dopóki wzrosty nie zostaną potwierdzone obrotami będę trzymał się na uboczu, bo wystarczy jeden dzień spadków przy podwyższonym wolumenie, aby trend skierował się znów na południe.

Czytanie wszelkiego rodzaju analiz jest w tym momencie bardzo ryzykowne, dlatego że analitycy mają nadzieję na wzrosty, co nie znajduje jeszcze odzwierciedlenia w rynku. W środowisku graczy funkcjonuje następujące powiedzenie: "jeśli masz nadzieję, powinieneś się bać". Z tego powodu przestrzegam każdego amatora analiz pseudo analityków, ponieważ emocje w takich momentach biorą górę nad człowiekiem. Bardzo łatwo można zaangażować spory kapitał, który "pójdzie z dymem". Dla rynku nie ma znaczenia kim się jest, ile się mam pieniędzy i jakie tytułu naukowe, on pójdzie i tak w swoją stronę.

Krótkoterminowe wzrosty zniosły już około 2/3 ostatniej fali spadków. Kluczowym momentem, w którym dowiemy się o decyzji rynku będzie przebicie (lub nie) linii szyi formacji podwójnego dna....które zbliża się wielkimi krokami.

Etykiety:

Pamiętaj, że możesz rozpowszechniać ten post oraz dokonywać jego przedruku, nie zmieniając jego treści, ale z zaznaczeniem oryginalnego pochodzenia w formie linku.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna