Fundusze Inwestycyjne - Porady
W przypadku inwestycji w fundusze większość ludzi wspiera się dodatkowymi źródłami danych i rad, bądź to z programów telewizyjnych bądź wynalezionych w internetowych serwisach. Jeśli spojrzymy na telewizje biznesowe takie jak CNBC, zauważymy że niektórzy reporterzy prezentują informacje, a inni radzą. Wszystkie ich starania czasami okazują się bezużyteczne z racji niedopasowania informacji do indywidualnego inwestora i jego sytuacji. Co więcej, źródła inwestycyjne zasypują nas przede wszystkim danymi i informacjami o aktualnej sytuacji wybranego funduszu, jednak bardzo mało można znaleźć naprawdę konkretnych porad. Idąc dalej trzeba wspomnieć, że większość inwestorów traktuje informacje jak gdyby były one poradami.
Wielokrotnie słyszymy jak jakiś tam fundusz XYZ jest reklamowany w następujący sposób: "Stopa zwrotu funduszu inwestycyjnego XYZ osiągnęła 50% za ostatnie 12 miesięcy". Kiedy czytasz tą informację pewnie odnosisz to samo wrażenie, które na początku ja odnosiłem, że takie stwierdzenie jest rekomendacją funduszu. Otóż nic bardziej mylnego to nie jest rada! Redaktorzy lub inne osoby wypowiadające podobne zdania wcale nie namawiają nas do inwestycji akurat w tak dobrze prosperujący w ostatnim czasie fundusz. Redaktorzy skupiają się głównie na funduszach, które możemy określić jako skarbnice nowinek inwestycyjnych. Obecnie taka stopa zwrotu byłaby niezwykle imponującym osiągnięciem funduszu, na którym skupiłyby się wszystkie serwisy inwestycyjne, co nie znaczyłoby że fundusz taki jest godny polecenia. Należy zauważyć, że stacje radiowe i telewizyjne krążą wokół spektakularnych stóp zwrotu funduszu, którego ogólna sytuacja finansowa jest niezadowalająca, a który chwilowo poprawił swoje notowania. Porada inwestycyjna jest wobec tego sugestią opartą na faktach i opiniach, czyli na informacjach. Powinna być ona ponadto dopasowana do osobistej sytuacji inwestycyjnej danego inwestora.
Zdarzają się sytuacje, w których trafiamy na jakiegoś tam bliżej nieznanego doradcę lub proroka, a jego rady wydają się być sensowne. Jak w takich sytuacjach sprawdzić wiarygodność takiego człowieka? Nic prostszego...należy włączyć radio lub telewizor i jeśli pojawi się w jakimś programie biznesowym, wtedy można potraktować go jako "autorytet", zastosować się do jego rad i...tracić, tracić i jeszcze raz tracić. Niektórzy telewizyjni eksperci mówią to co się dobrze sprzedaje zamiast prawdy (bez generalizacji oczywiście są też naprawdę rzetelne medialne osoby). Przykładem mogą być wywiady z tak zwanymi doradcami finansowymi. Jakiś czas temu słuchałem wywiadu z jednym takim "magikiem" w TV Biznes. To co usłyszałem całkowicie mnie rozśmieszyło: zamiast udzielenia rad jakich oczekiwał od niego prowadzący lub przynajmniej podjęcia próby zaprognozowania przyszłej sytuacji giełdowej, facet powtórzył oklepane frazesy jakich pełno było swego czasu w internecie. Napisałem w jednym z artykułów, aby uważać na to kogo wpuszcza się do swojej głowy, aby unikać bełkotu z jakim stykamy się na każdym kroku. Trzeba wziąć pod uwagę, że osoby niemedialne udzielają o niebo rzetelniejszych i co najważniejsze sprawdzających się porad niż, np.: ogół dziennikarzy. Przykładem może być Warren Buffet lub Robert Kiyosaki. O tych panach nie usłyszymy na co dzień w głównym wydaniu wiadomości (prawdopodobnie w ogóle o nich nie usłyszymy), a mimo to są oni cenionymi autorytetami w świecie inwestorów.
Ostatecznie od Ciebie zależy z czyich rad skorzystarz. Możesz wybrać łatwą drogę podążania za ogółem, lecz nie zawsze opłacalną, albo drogę o wiele trudniejszą, wymagającą włożenia trudu w zdobycie sprawdzonych i wiarygodnych informacji co zdecydowanie bardziej wyjdzie Ci na dobre. Którą więc drogę wybierasz?
Etykiety: Inwestowanie







Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna