IKE czy lokata? Zdecydowanie lokata
IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne jest najzwyklejszym rachunkiem, na którym znajdują się dobrowolnie odprowadzone składki. IKE jest prowadzony w ramach III filaru, do którego można, ale nie trzeba przystępować. Dodam, że II filarem są pracownicze programy emerytalne, do których składki obowiązkowo odprowadzane są przez pracodawcę. To jest znaczna różnica i proszę o tym pamiętać, ponieważ spotkałem osoby, które mylą II filar z III (w obu przypadkach mamy do czynienia ze składkami, co może powodować zamieszanie). Umowę o prowadzenie IKE zawiera się zazwyczaj w młodym wieku i nie myśli się o tym, co będzie za 40 lat. Błąd! Zanim zdecydujesz się czytelniku na podpisanie umowy o prowadzenie IKE koniecznie poznaj zasady funkcjonowania tego konta, gdyż zerwanie umowy w późniejszym czasie może okazać się zbyt kosztowne.IKE tak naprawdę zostało stworzone po to, aby ograniczyć ilość środków, które emeryt może zgromadzić do emerytury (innymi słowy - dziadek z babcią nie mogą być zbyt "bogaci") Dziwne, prawda? Oficjalnie ten wehikuł ma pomóc w przeżywaniu dostatniej emerytury, ale raczej nie pomoże. Z kilku powodów, które można poznać wczytując się w ustawę o IKE.
Powodem numer jeden jest wybór instytucji, z którymi można podpisać umowę o prowadzenie IKE, a są to: fundusze inwestycyjne (OFE), biura maklerskie, ZUS (ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy) oraz banki. OFE oraz biura maklerskie konstruują takie strategie inwestycyjne, jeśli chodzi o IKE, że środki zgromadzone na rachunkach są pomnażane wyłącznie podczas hossy. A co z bessą i trendami horyzontalnymi? ZUS nie jest instytucją obdarzoną publicznym zaufaniem, dlatego lepiej porzucić decyzję o podpisywaniu z ZUSem umowy o prowadzenie IKE. Zostają banki, które są bezpieczne jednak ograniczenia wprowadzone przez ustawę o IKE automatycznie eliminują je ze strategii oszczędzania do emerytury. O wiele korzystniejszym rozwiązaniem jest założenie najzwyklejszego konta oszczędnościowego i przechowywanie na nim środków emerytalnych.
Kolejnym, bardzo ważnym z resztą, czynnikiem działającym na niekorzyść IKE są względy podatkowe. Zyski kapitałowe są zwolnione z podatku dochodowego w czasie trwania oszczędzania (wspomniane zwolnienie ma zastosowanie tylko w przypadku oszczędzania na jednym IKE!), co na pierwszy rzut oka jest bardzo dużym plusem. Jednak, co z tego, jeśli po złożeniu wniosku o wypłatę środków, taka informacja wędruje do właściwego dla miejsca zamieszkania oszczędzającego Naczelnika Urzędu Skarbowego. Tak naprawdę podatek dochodowy w przypadku IKE jest tylko odroczony do czasu wypłaty. Urzędy Skarbowe muszą wyjść przecież na "swoje", a środki pochodzące z IKE są bardzo smakowitym kąskiem.
Decydentem bezpośrednio odpowiedzialnym za ograniczenie wielkości środków, które mogą zostać zgromadzone na IKE jest przepis mówiący, że suma wpłat w danym roku kalendarzowym nie może przekroczyć półtorakrotności średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (wielkość wynagrodzenia publikowana jest w Monitorze Polskim). Przypuśćmy, że średnie wynagrodzenie wynosi 2500 zł. Półtorakrotnością tej sumy będzie kwota 3750 zł. Wynika z tego, że maksymalną kwotą wpłaty w jednym miesiącu może być kwota 312,5 zł. Dla wielu osób jest to i tak wysoki próg, którego prawdopodobnie nie przekroczą, ale co jeśli oszczędzający będzie chciał zgromadzić więcej środków? Niestety nie może, gdyż nadwyżka ponad opisywaną sumę, będzie traktowana jako zwrot, od którego zostanie potrącona odpowiednia prowizja.
Istnieje jeszcze bardzo dużo innych, drobnych niuansów, które znacznie zmniejszają atrakcyjność IKE prawie do zera, a są to: prowizje pobierane za wypłatę, wypłatę transferową oraz zwrot, kary które nakładane są na oszczędzających w przypadku wypowiedzenia umowy w ciągu pierwszych 12 miesięcy oszczędzania, wszelkim transakcjom podlega wyłącznie całość środków zgromadzonych na IKE.
Dla osoby nie zaznajomionej z finansami, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest oszczędzanie z wykorzystaniem zwykłych kont oszczędnościowych w banku, na które można wpłacać tyle ile się chce oraz kiedy się chce. IKE prowadzone w ramach banku jest również kontem oszczędnościowym jednak obwarowanym wymienionymi ograniczeniami. Dlaczego więc ludzie decydują się na zakładanie IKE? Chyba tylko dlatego, że środki zgromadzone na kontach emerytalnych są wypłacane do rąk oszczędzającego wyłącznie po osiągnięciu wieku emerytalnego (60 lat) lub osiągnięciu wieku 55 lat i nabyciu uprawnień emerytalnych. Wcześniejsza wypłata jest niemożliwa. Podejrzewam, że jeśli przyszli emeryci gromadziliby pieniądze na zwykłych kontach oszczędnościowych, z biegiem czasu nie potrafiliby oprzeć się pokusie i roztrwoniliby fundusze przeznaczone na zabezpieczenie przyszłości.
Dochodzimy do miejsca, w którym emocje znów przejmują kontrolę nad człowiekiem. Ludzie wolą wybrać choćby minimalne bezpieczeństwo, bez względu na to, do jakiego stopnia jest ono ograniczone niż "ryzykować" swoją przyszłość. Robert Kiyosaki powiedział: "Jeśli nie potrafisz kontrolować swoich emocji, nie potrafisz kontrolować swoich pieniędzy". Czy w takim przypadku oszczędności wypłacane z IKE będą kiedykolwiek bezpieczne?
Etykiety: Finanse osobiste







Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna