sobota, 31 maj 2008

Koniec hossy nieruchomości

Jak to bywa z każdą czasową modą inwestycyjną, również i szał na nieruchomości ucichł. Natura ludzka jest dość dziwna, ponieważ większość zaczyna angażować się na danym rynku z reguły w okolicach jego szczytu, a nieruchomości nie są przypadkiem odosobnionym. Później okazuje się, że upatrzona inwestycja należy do kategorii złych inwestycji, ponieważ zakupów dokonano po zawyżonych cenach, a sprzedaży po cenach o wiele niższych. Potencjalni amatorzy danej inwestycji szybko się zniechęcają. Po raz kolejny można dojść do wniosku, że problemem nie jest sama inwestycja tylko inwestor.

Robert Kiyosaki w swoich książkach powtarza, że nieruchomości należy traktować podobnie do treningu, któremu poddawani są piloci wojskowi. Należy nieustannie być przy gotowanym, aby w odpowiednim momencie oddać strzał - w tym przypadku inwestycyjny. Pod pojęciem "przygotowanie" należy rozumieć orientację rynkową oraz znajomość trendów cenowych. Wystarczy analizować kilka nieruchomości tygodniowo, aby nie zastanawiać się nad słusznością inwestycji, kiedy nadarzy się okazja.

Przed rozpoczęciem analiz, należy wybrać ich zakres. Trzeba zdecydować się na typ poszukiwanych nieruchomości. Innych kryteriów używa się przy poszukiwaniu gruntów, hal czy magazynów, innych podczas analizowania lokali mieszkalnych czy domów jednorodzinnych, a jeszcze inne kryteria wykorzystywane są podczas analizy mieszkań luksusowych.

Najbardziej przystępnymi inwestycjami dla przeciętnego inwestora są zdecydowanie lokale mieszkalne i to od nich radziłbym rozpocząć przygodę z nieruchomościami. Najważniejszymi aspektami, na które należy zwracać uwagę podczas wstępnego rozpoznawania inwestycji jest stopa zwrotu, która powinna wynosić minimum 30% (nie ma sensu zawracać sobie głowy mieszkaniami, które przyniosłyby mniejsze zyski z wynajmu, chociaż nie jest to zabronione). Stopę zwrotu oblicza się w ujęciu rocznym, po uwzględnieniu wielkości kredytu hipotecznego, stawki amortyzacyjnej, podatku od nieruchomości, czynszu, oraz ceny wynajmu za 1 metr kwadratowy. Jeżeli obliczona stopa zwrotu jest satysfakcjonująca można, zająć się dalszą analizą, która obejmuje otoczenie nieruchomości, budynek, w którym dany lokal się znajduje, przepustowość dróg oraz infrastrukturę. Nie można zapomnieć o planach zagospodarowania terenu, gdyż pominięcie planów miasta czy gminy, może w przyszłości bardzo dużo kosztować.

Polecam analizę pojedynczych nieruchomości w przedstawionej kolejności, gdyż na początku sam miałem dylemat co jest najważniejsze jeśli chodzi o nieruchomości inwestycyjne. Rozpatrywanie pojedynczych nieruchomości rozpoczęte od wyglądu oraz wyposażenia, interesuje najczęściej lokatora. Inwestor powinien skupić się na wielkości zysku generowanego przez daną nieruchomość i powinien wiedzieć jak szybko ta inwestycja się zwróci.

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że podczas szkolenia zmysłu inwestycyjnego, najważniejsze nie są wymienione kroki, ale wytrwałość, bez której nie można osiągnąć satysfakcjonujących wyników. Myślę, że momentami wymagającymi największego skupienia są chwile przed zakupem swojej pierwszej nieruchomości, ponieważ do tego czasu nie widać namacalnych efektów włożonego trudu. Jeżeli jednak, efekty zaczynają być widoczne, np.: w postaci zwiększającego się stanu konta bankowego, jest to w takim przypadku bardzo silnym katalizatorem, napędzającym inwestora do dalszego działania.

Etykiety:

Pamiętaj, że możesz rozpowszechniać ten post oraz dokonywać jego przedruku, nie zmieniając jego treści, ale z zaznaczeniem oryginalnego pochodzenia w formie linku.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna