wtorek, 13 maj 2008

Przychód pasywny - powinieneś poruszyć niebo i ziemię, aby go osiągnąć

Przychód pasywny - to zysk z pracy Twoich pieniędzy, które ją wykonują nawet gdy Ty jej nie posiadasz. Pisząc o przychodzie pasywnym przypomina mi się zdarzenie, które miało miejsce gdy byłem uczniem szkoły podstawowej. (Miałem wtedy około 8-9 lat, dokładnie nie pamiętam). Patrzyłem wtedy na swojego ojca, który od skończenia studiów, de facto do dzisiaj, pracuje bez przerwy w ten sam sposób: na pierwszą zmianę, cały rok, z dwutygodniowym urlopem, jako małemu dziecku wydało mi się to dość monotonne. Zapytałem się go jak długo pracuje już w zakładzie XYZ, a on odpowiedział że 12 lat! Zapytałem się czy nie nudzi mu się ciągłe wstawanie na pierwszą zmianę i wykonywanie wciąż tej samej pracy na tym samym stanowisku, a on odpowiedział że woli szybciej zacząć pracować, żeby wcześniej mieć wolne, zamiast wysypiać się, ale wracać późno do domu. Stwierdziłem wtedy, że ja nigdy nie umiałbym się przyzwyczaić do takiego życia, a on powiedział: "Przyzwyczaisz się, zobaczysz jak zaczniesz pracować. W mojej młodej głowie nieustanna praca na etacie zapisała się wtedy jako bezwzględne zło, którego zdołam uniknąć za wszelką cenę - to było moje postanowienie, bodziec który wciąż napędza mnie do działania (choć nie tylko).

Istnieją trzy rodzaje przychodu: z pensji, pasywny oraz z portfela inwestycyjnego. Przychód pasywny generowany jest w większości przez nieruchomości, a przychód z portfela inwestycyjnego przez akcje, obligacje i fundusze inwestycyjne. W celu rozpoczęcia przygody z przychodem pasywnym należy poznać definicje aktywów i pasywów, które będą nieco inne, niż te spotykane w książkach: aktywa - to wszystko to co wkłada nam pieniądze do kieszeni, pasywa - to wszystko to co zabiera nam pieniądze z kieszeni. Sam widzisz, że podstawą przychodu pasywnego jest zakup aktywów, czyli czegoś co samo zatroszczy się o przychód. Zakup aktywów to zmuszenie pieniędzy do pracy, które są idealnymi pracownikami: nie żądają wynagrodzenia, nie upominają się o swoje prawa, pracują 24 godziny na dobę, nie wymagają posiłków regeneracyjnych itp, dlatego należy ten fakt wykorzystać i potraktować każdą złotówkę, jako unikalnego, wartościowego pracownika.

"W jaki sposób pozyskać tych pracowników gdy nie mamy ich w ogóle?" - dzięki pracy na etacie. Zaznaczam tutaj, że praca na etacie jest świetnym sposobem pozyskania funduszy startowych i ewentualnym ich uzupełnieniem później, w żadnym wypadku nie jest substytutem aktywów. Chyba każdy się ze mną zgodzi, że aby móc inwestować trzeba mieć czym, dlatego tutaj i tylko tutaj przydaje się praca na pieniądze. Gdy pozyskamy już wystarczającą ilość środków finansowych można kupić za nie pierwsze aktywa, generujące przychód z portfela inwestycyjnego: akcje, obligacje bądź jednostki funduszy inwestycyjnych, których nie polecam. Od teraz zakupione aktywa będą wspomagać prace na etacie, dzięki nim całkowity przychód ulegnie zwiększeniu. Nie należy opierać się tylko na portfelu inwestycyjnym. Jednym z najbardziej dochodowych aktywów, choć najtrudniejszym w prowadzeniu i wymagającym niejednokrotnie sporej wiedzy, jest własny biznes. Korzystnie byłoby zacząć go prowadzić równolegle z wykonywaną pracą, aż do momentu opanowania biznesowych umiejętności co pozwoli na stałe zrezygnować z pracy na etacie. Bardzo popularną formą biznesu są programy partnerskie, które oferują darmowe wsparcie merytoryczne oraz opiekę menedżera, ponadto koszty przystąpienia do programu są zerowe. Dzięki nim każdy może nauczyć się sprzedawać i posiąść fundamentalne umiejętności prowadzenia własnego biznesu. Szczególnie polecam rejestrację w dwóch programach partnerskich: Złotych Myśli. W tym miejscu nasuwa się pytanie, co zrobić z uzyskanymi przychodami z własnego biznesu - zainwestować je, albo w papiery wartościowe, albo w nieruchomości. Przez jakiś czas prowadzenia własnego biznesu nie ma mowy o uzyskiwaniu nadwyżek pozwalających na inwestycje w nieruchomości, dlatego z pomocą przychodzi możliwość uzyskania przychodu z portfela inwestycyjnego. Idealnym rozwiązaniem byłoby inwestowanie według następującego schematu:

Biznes -> Nieruchomości -> Papiery wartościowe

Z powyższego schematu wynika, że przychód uzyskany z biznesu należałoby zainwestować w nieruchomości, a to co dadzą nieruchomości w papiery wartościowe. Jest to optymalny plan inwestycyjny, jednak nie każdy może sobie na niego pozwolić, dlatego na początek proponuję pracę na etacie, rejestrację w programie partnerskim oraz inwestycję uzyskanych przychodów w papiery wartościowe. Z czasem koniecznie należy zmienić te proporcje. Należy pamiętać o rozwijaniu własnego biznesu, bo biznes tylko na początku powinien być naszą pracą, z czasem musi zacząć na nas zarabiać, a my powinniśmy być jego zarządcami.

Uzyskanie przychodu pasywnego jest trochę problematyczne...na początku, bo gdy zdobędziesz doświadczenie oraz wiedzę, dalej pójdzie "z górki". Znani inwestorzy mówią, że najtrudniej jest dojść do pierwszego miliona, a potem "jakoś leci". Zapamiętaj, że każde działanie lepsze jest od bezczynności, więc w kwestii przychodu pasywnego zacznij działać już teraz!

Etykiety:

Pamiętaj, że możesz rozpowszechniać ten post oraz dokonywać jego przedruku, nie zmieniając jego treści, ale z zaznaczeniem oryginalnego pochodzenia w formie linku.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna