wtorek, 10 czerwiec 2008

Czy należy się bać?

Nie jeden gracz mógłby dzisiaj powiedzieć - "czarno to widzę" i nie minąłby się z prawdą. Zakończona sesja jest obrazem paniki na parkiecie, z którego uciekali gracze i inwestorzy. Obroty nie były oszałamiające, ale nie były też niskie - powiedziałbym średnie. Dość niepokojącym znakiem jest osiągnięcie przez WIG 20 wsparcia trwającej konsolidacji. Co prawda zostało ono tylko delikatnie naruszone, ale wolumen, mimo, że średni, jest większy od wczorajszego. O wiele łatwiej można byłoby interpretować spadki, gdyby aktywność były poważna, tzn. powyżej 2 mld zł. Wtedy nie ulegałoby wątpliwości, że instytucje likwidują swoje pozycje, co byłoby wystarczającym ostrzeżeniem. Średni wolumen dodaje tylko niepewności na i tak wystarczająco niepewnym rynku.

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule posta, myślę że nie należy się bać. Przytoczę słowa Warrena Buffeta - "jeśli wszyscy są odważni powinieneś się bać, a jeśli wszyscy się boją, powinieneś patrzeć z optymizmem w przyszłość". Zachowanie ludzi się nie zmienia, dlatego to powiedzenie jest cały czas aktualne. Jednak nie chcę polegać tylko na wierze w prawdziwość przytoczonego cytatu, wolę polegać na sygnałach rynku. Pisząc o wzrostach WIG-u 20, którym towarzyszył duży wolumen, zaznaczałem że był to efekt interwencji instytucji. Wystarczy porównać tamte obroty wraz z dzisiejszymi, żeby przekonać się, że instytucje nie "maczały palców" w dzisiejszych spadkach. Umiarkowane obroty są rezultatem zmasowanego odwrotu pojedynczych inwestorów z rynku, którzy po prostu nie wytrzymali psychicznie.

Dzisiaj byliśmy świadkami ogólnego oczyszczenia rynku i mam nadzieję, że w tym tygodniu nie zobaczymy już podobnego zachowania.

Etykiety:

Pamiętaj, że możesz rozpowszechniać ten post oraz dokonywać jego przedruku, nie zmieniając jego treści, ale z zaznaczeniem oryginalnego pochodzenia w formie linku.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna