Social landing w HYIPowym wydaniu?
Jeden z moich subskrybentów podesłał mi kilka adresów HYIPów, z których dwa mnie zaciekawiły - WOIP oraz Thomas Martin Investment Club. W tym poście napiszę, co sądzę na temat HYIPa WOIP będącego serwisem pożyczek internetowych.
Program pożycza pieniądze i żąda 1,6% od kwoty pożyczki. Pożyczkodawca zarabia 1% dziennie od pieniędzy, które pożyczył innym ludziom. Mimo, że wielkość zysku jest bardzo przyzwoita jeśli brać pod uwagę HYIPy, to model działania programu jest zupełnie nie realny. Po pierwsze, minimalna suma pożyczki wynosi 1$ - to za mało. W polskich serwisach typu social lending minimalna kwota, którą można pożyczyć wynosi 50 zł, co w przeliczeniu nawet po niskim kursie dolara, daje 25$. Poza tym spłaty rat zazwyczaj następują w okresach miesięcznych, a nie dodziennie. Inwestor zarabia raz w miesiącu otrzymując procentowo naliczony zysk. Skąd wobec tego WOIP bierze pieniądze na wypłaty?
Nie trudno się domyślić. Otóż, HYIP oferuje polecającym, aż 10% od depozytów poleconych. Tak ustalona wartość względna pozwala sądzić, że działalność pożyczkowa jest tylko przykrywką HYIPa, który jest tak naprawdę piramidą.
Przeglądając fora dyskusyjne, nie znalazłem negatywnych opinii na temat tego programu. Jak narazie płaci i wszyscy są z niego zadowoleni. Jednak po głębszej analizie, doszukałem się kilku ciekawych informacji.
Na pierwszy ogień poszła domena programu, która jest zarejestrowana do 2011 roku, ale na rosyjskim IP(!!). Z informacji whois można dowiedzieć się, że osobą związaną z HYIPem jest Cayle Vlahovic, o którym prawie niczego nie znalazłem w sieci. Udało mi się dotrzeć jednak do "umowy" pożyczkowej, z której wynika, że ten pan jest rzekomym prezesem WOIP (mają nawet pieczątkę).
Sprawdziłem adresy zamieszczone w sekcji About i okazało się, że naprawdę istnieją, ale znajdują się pod nimi inne instytucje. Adres kanadyjski wskazuje na rozgłośnię radiowo-telewizyjną (Canadian Broadcasting Corporation). Budynek znajdujący się przy 181 Queen Street wygląda tak jak na tym zdjęciu. Natomiast pod adresem gibraltarskim znajduje się organizacja Gibraltar Heritage Trust, zajmująca się renowacją zabytków. Różnice tkwią tylko w numerach skrytek pocztowych. Niestety wyszukiwarka nie znalazła innej strony, niż strona HYIPa, na której znalazłyby się dane o skrytce nr 3440. Prawdopodobnie to wymyślony numer.
Znalazłem również artykuł, w którym autor twierdzi, że E-Holding LTD wogóle nie istnieje. Wpisując tą nazwę do wyszukiwarki znajdującej się na kanadyjskiej stronie White Pages, nie mogłem znaleźć tej instytucji. Wyświetliło się kilkadziesiąt firm zawierających w nazwie słowo "holding", ale żadna z nich nie była E-Holdingiem. Z jednej strony siedzibą firmy jest Ottawa (181 Queen Street znajduje się właśnie w tym mieście), a z drugiej strony kod "ON K1Y 1E4" udostępniony w serwisie HYIPa, wskazuje na Ontario(!!)
Jeśli zastanawiasz się czy wpłacić pieniądze do HYIPa WOIP, doradzam rozwagę. Po przeprowadzeniu analizy nie wpłaciłbym niczego. Jednak Twoja decyzja może różnić się od mojej, więc ostateczny ruch pozostawiam Tobie.
Program pożycza pieniądze i żąda 1,6% od kwoty pożyczki. Pożyczkodawca zarabia 1% dziennie od pieniędzy, które pożyczył innym ludziom. Mimo, że wielkość zysku jest bardzo przyzwoita jeśli brać pod uwagę HYIPy, to model działania programu jest zupełnie nie realny. Po pierwsze, minimalna suma pożyczki wynosi 1$ - to za mało. W polskich serwisach typu social lending minimalna kwota, którą można pożyczyć wynosi 50 zł, co w przeliczeniu nawet po niskim kursie dolara, daje 25$. Poza tym spłaty rat zazwyczaj następują w okresach miesięcznych, a nie dodziennie. Inwestor zarabia raz w miesiącu otrzymując procentowo naliczony zysk. Skąd wobec tego WOIP bierze pieniądze na wypłaty?
Nie trudno się domyślić. Otóż, HYIP oferuje polecającym, aż 10% od depozytów poleconych. Tak ustalona wartość względna pozwala sądzić, że działalność pożyczkowa jest tylko przykrywką HYIPa, który jest tak naprawdę piramidą.
Przeglądając fora dyskusyjne, nie znalazłem negatywnych opinii na temat tego programu. Jak narazie płaci i wszyscy są z niego zadowoleni. Jednak po głębszej analizie, doszukałem się kilku ciekawych informacji.
Na pierwszy ogień poszła domena programu, która jest zarejestrowana do 2011 roku, ale na rosyjskim IP(!!). Z informacji whois można dowiedzieć się, że osobą związaną z HYIPem jest Cayle Vlahovic, o którym prawie niczego nie znalazłem w sieci. Udało mi się dotrzeć jednak do "umowy" pożyczkowej, z której wynika, że ten pan jest rzekomym prezesem WOIP (mają nawet pieczątkę).
Sprawdziłem adresy zamieszczone w sekcji About i okazało się, że naprawdę istnieją, ale znajdują się pod nimi inne instytucje. Adres kanadyjski wskazuje na rozgłośnię radiowo-telewizyjną (Canadian Broadcasting Corporation). Budynek znajdujący się przy 181 Queen Street wygląda tak jak na tym zdjęciu. Natomiast pod adresem gibraltarskim znajduje się organizacja Gibraltar Heritage Trust, zajmująca się renowacją zabytków. Różnice tkwią tylko w numerach skrytek pocztowych. Niestety wyszukiwarka nie znalazła innej strony, niż strona HYIPa, na której znalazłyby się dane o skrytce nr 3440. Prawdopodobnie to wymyślony numer.
Znalazłem również artykuł, w którym autor twierdzi, że E-Holding LTD wogóle nie istnieje. Wpisując tą nazwę do wyszukiwarki znajdującej się na kanadyjskiej stronie White Pages, nie mogłem znaleźć tej instytucji. Wyświetliło się kilkadziesiąt firm zawierających w nazwie słowo "holding", ale żadna z nich nie była E-Holdingiem. Z jednej strony siedzibą firmy jest Ottawa (181 Queen Street znajduje się właśnie w tym mieście), a z drugiej strony kod "ON K1Y 1E4" udostępniony w serwisie HYIPa, wskazuje na Ontario(!!)
Jeśli zastanawiasz się czy wpłacić pieniądze do HYIPa WOIP, doradzam rozwagę. Po przeprowadzeniu analizy nie wpłaciłbym niczego. Jednak Twoja decyzja może różnić się od mojej, więc ostateczny ruch pozostawiam Tobie.
Etykiety: Due Diligence







Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna