Teraz wzięcie udziału w darmowym kursie Due Dillidence opłaca się podwójnie :)




poniedziałek, 31 marzec 2008

Stagnacja

18 marca tego roku rozpoczęła się krótkoterminowa korekta wzrostowa lub jak kto woli ożywienie. Wzrosty wznieciły kolejną falę nadziei w graczach giełdowych. Okazuje się, że prawdopodobnie nie słusznie.

Należy zauważyć, że trzy ostatnie sesje na WIG-u 20, łącznie z dzisiejszą, zaczęły zatrzymywać wzrosty. Bardzo małe różnice pomiędzy dziennymi wahaniami cen oraz niewielkie, dodatnie skoki przy malejącym wolumenie nie wieszczą hossy. Co więcej, obroty nawet nie oscylują w okolicach średniej! Dzisiejszy wolumen znajduje się dużo poniżej średniej - jednym słowem jest bardzo, ale to bardzo skromny.

Niniejszy komentarz nie jest długi, ponieważ nie ma powodów, aby rozwodzić się nadmiernie nad obecną sytuacją. Krótkoterminowa siła popytu słabnie na rzecz podaży, co znajduje odbicie w cenie oraz aktywności inwestorów i spekulantów. Dopóki nie wystąpi jednoznaczny sygnał spadkowy nie można twierdzić, że sytuacja jest przesądzona, aczkolwiek z każdą sesją, zasadność powrotu indeksu WIG 20 do linii długoterminowego trendu spadkowego rośnie (piszę o długoterminowej bessie, gdyż przełom lipca i sierpnia jest coraz bliżej, a jak wiadomo, to właśnie wtedy rozpoczęły się spadki).

Etykiety:

niedziela, 30 marzec 2008

Spadek z małym wolumenem nic nie znaczy

W dalszym ciągu nie nastąpiła sesja rozstrzygająca ostateczny ruch rynku. Nie mieliśmy nagłych wzrostów przy dużym wolumenie oraz spadków przy podobnych obrotach, dlatego z powodu trwania trendu spadkowego, który jest trendem długoterminowym szanse na mocniejsze wybicia nieco zmalały.

Co prawda dwie luki spadkowe zostały zapełnione, ale dopóki wzrosty nie zostaną potwierdzone obrotami będę trzymał się na uboczu, bo wystarczy jeden dzień spadków przy podwyższonym wolumenie, aby trend skierował się znów na południe.

Czytanie wszelkiego rodzaju analiz jest w tym momencie bardzo ryzykowne, dlatego że analitycy mają nadzieję na wzrosty, co nie znajduje jeszcze odzwierciedlenia w rynku. W środowisku graczy funkcjonuje następujące powiedzenie: "jeśli masz nadzieję, powinieneś się bać". Z tego powodu przestrzegam każdego amatora analiz pseudo analityków, ponieważ emocje w takich momentach biorą górę nad człowiekiem. Bardzo łatwo można zaangażować spory kapitał, który "pójdzie z dymem". Dla rynku nie ma znaczenia kim się jest, ile się mam pieniędzy i jakie tytułu naukowe, on pójdzie i tak w swoją stronę.

Krótkoterminowe wzrosty zniosły już około 2/3 ostatniej fali spadków. Kluczowym momentem, w którym dowiemy się o decyzji rynku będzie przebicie (lub nie) linii szyi formacji podwójnego dna....które zbliża się wielkimi krokami.

Etykiety:

czwartek, 27 marzec 2008

Piękny sen o hossie...

...który śni się pewnie niejednemu spekulantowi, będzie musiał jeszcze poczekać. Wskazuje na to jedno podstawowe zachowanie rynku - słabnące obroty. Wolumen utrzymywał się na podobnym poziomie jedynie przez dwie sesje, natomiast dzisiaj wyraźnie zmalał. Zmniejszające się obroty wraz z kolejnymi zwyżkami cen to typowe sygnały mówiące o kontynuacji trendu spadkowego.

Ożywienie rozpoczęte długą białą świecą nie jest zbyt silne, co nie znaczy, że nie może być kontynuowane. Jednak potencjał wzrostowy indeksu WIG 20 słabnie, a tym samym niknął nadzieje na otwieranie długich pozycji. Druga z rzędu szpulka na wykresie WIG-u 20 mówi sama za siebie - inwestorzy i spekulanci nie podejmują żadnych bardziej zdecydowanych ruchów.

O tym, czy jutrzejsza sesja będzie wzrostowa czy spadkowa, przekonamy się już jutro, jedno natomiast można przypuszczać - cena zamknięcia najprawdopodobniej będzie oscylować wokół ceny otwarcia sesji - krzyż, albo kolejna szpulka (kolor nie ma znaczenia) - tego można się spodziewać. A jak będzie tego nie wie nikt.

Etykiety:

środa, 26 marzec 2008

Raz na wozie, raz pod wozem

Powiedzenie zawarte w tytule tego posta można zaadoptować na potrzeby giełdowej rzeczywistości. Brzmiałoby ono tak: "Raz nad kreską, raz pod kreską", w ten sposób można w skrócie scharakteryzować przebieg dzisiejszej sesji na warszawskim parkiecie. Co prawda moje komentarze nie skupiają się na analizowaniu przebiegu notowań intraday, ale tym razem zrobię mały wyjątek.

Sesja nie zakończyła się spadkiem WIG-u 20 pod kreskę, jak wskazywałyby na to ostatnie chwile notowań, ale zdołał się wybić ponad nią. Takie wybicia w ostatnich minutach notowań nazywam "krzykiem rozpaczy". Wspomniany krzyk rozpaczy jest działaniem w rodzaju chwytania się brzytwy przez tonącego, który można zignorować, ale tylko w przypadku skromnego wolumenu. Obroty dzisiejszego dnia były całkiem spore, dlatego mocne wahania indeksu oraz jego wyjście w rezultacie na plus są dość ważnym sygnałem, którego nie można ignorować. Oczywiście wszelkie pochopne działania są nie na miejscu, ale należy bacznie obserwować rozwój sytuacji w najbliższych dniach.

WIG 20 zakończył swoje notowania na poziomie dwóch, wcześniejszych luk spadkowych, będących dość istotnym poziomem oporu. Pisałem wcześniej, że jeśli ten poziom zostałby przełamany, szanse podążania indeksu blue chipów w kierunku północnym są spore. Każdy dzień wzrostów przy zbliżonych obrotach (nie mniejszych niż dzisiejsze) zbliża indeks do realnego przełamania linii szyi formacji podwójnego dna. Przełamanie takie byłoby dość euforycznym momentem i bodźcem do otwierania długich pozycji. Należy jednak pamiętać, że może wystąpić ruch powrotny i jeśli będą towarzyszyć mu zwiększone obroty (zazwyczaj ruch powrotny odbywa się przy niewielkich obrotach), formacja W może się załamać.

Jak na razie WIG 20 dał przez ostatnie dwa dni wyraźne sygnały możliwości odwrócenia trendu. Czy te sygnały utrzymają swoją aktualność? Odpowiedź powinny przynieść kolejne sesje.

Etykiety:

wtorek, 25 marzec 2008

Giełdowy zawrót głowy

Pierwsza sesja po przerwie świątecznej nie przyniosła żadnych nowych wskazówek potwierdzających sygnały pojawiające się na wcześniejszych sesjach. Jest ona odzwierciedleniem trwającej niepewności na rynku. Co można więc w takiej sytuacji zrobić? Nadal czekać.

Mieliśmy do czynienia z bardzo mocnym wzrostem, który jest nie do utrzymania w najbliższej przyszłości. Wzrost ten nastąpił przy nieco mniejszym wolumenie niż ostatni spadek, ale obroty i tak były całkiem przyzwoite. Gracze giełdowi mają nie lada orzech do zgryzienia, ponieważ na rynku nastroje zmieniają się diametralnie. Gwałtowne wahania wartości indeksów przy niemałych obrotach są zwiastunem poważniejszej zmiany trendu. Czyżby jednak formacja W dawała o sobie znać? Zobaczymy. WIG 20 sięgnął poziomu dwóch wcześniejszych luk spadkowych, co dodatkowo dodaje ważności obecnej sytuacji. Jeśli poziom oporu wyznaczony wspomnianymi lukami zostałby przełamany, to kto wie czy indeks podąży w kierunku linii szyi podwójnego dna.

W przeciągu ostatniego miesiąca rynek doświadczył już podobnych skoków. Analiza podobnych zachowań WIG-u 20 pokazuje, że po gwałtowniejszych ruchach, mieliśmy do czynienia z ruchami rynku w przeciwną stronę. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można sądzić, że jutrzejsza sesja przyniesie spadki. Nie można być jednak w 100% pewnym takiego ruchu, dlatego odradzam wszelkie działania mające na celu skalpowanie rynku. Szkoda nerwów na ryzykowanie poważniejszych sum na rynku terminowym czy opcyjnym.

Etykiety:

poniedziałek, 24 marzec 2008

Niezdecydowany rynek

W internecie można znaleźć bardzo wiele przepowiedni co do przyszłego kierunku ruchu rynku. Przypomina mi się dość znana anegdota o spotkaniu biznesmanów z liczącym się fachowcem finansowym. Fachowiec został zapytany przez uczestników spotkania o przewidywany przyszły ruch rynku. Człowiek ten oznajmił, że jest w stanie przewidzieć przyszły trend, po czym stwierdził, że rynek może wzrosnąć, spaść lub pozostać w trendzie horyzontalnym.

Obecnie mamy dość podobną sytuację. Tak naprawdę nie wiadomo, w którym kierunku podąży rynek. Istnieją zwolennicy wzrostów jak i spadków jednak żaden z nich nie jest w stanie powiedzieć, który trend będzie dominował. W obecnej chwili jest to po prostu niemożliwe. Dlaczego? Z bardzo oczywistych powodów. W ostatnim czasie wystąpiły pojedyncze sygnały, które nie zostały jeszcze potwierdzone. Przyjrzymy się im. W poniższych rozważaniach biorę pod uwagę indeks największych spółek WIG20.

Od 22 stycznia zaczęła kształtować się formacja podwójnego dna. Tworzący się kształt był dość pewny ponieważ znalazł potwierdzenie w zmniejszających się obrotach. Jednak ostatnie sesje "załamały" tą formację. Przyczyniła się do tego szczególnie sesja przedświąteczna, na której indeks 20 największych spółek GPW spadł o 2,5% przy bardzo poważnych obrotach. Formacja W zwiastowałaby odwrócenie trendu jeśli nastąpiłoby wzrostowe przebicie linii szyi przy dużych obrotach. Niektórzy mogliby doszukać się na wykresie formacji potrójnego dna, jednak drugi, wznoszący wierzchołek znajduje się bardzo daleko od linii szyi, a gwałtowny wzrost wolumenu na ostatnim spadku unieważnia opisywane formacje odwrócenia trendu.

Czy zatem można mówić o dalszych spadkach? Teraz nikt nie może być w 100% pewien spadków. Jeśli dwie najbliższe sesje WIG 20 zakończy na minusie przy obrotach porównywalnych do sesji przedświątecznej, będzie można śmiało stwierdzić, że bessa jest kontynuowana. Dodatkowym sygnałem przemawiającym za dalszymi spadkami są dwie luki spadkowe, które ukształtowały się w niewielkich odstępach czasu. Luki w trendzie spadkowym są oznaką słabości rynku.

Nie biorę pod uwagę żadnych oscylatorów, gdyż są to narzędzia używane do gry z trendem bocznym. Dość wiarygodnymi sygnałami oscylatorów są sygnały sprzedaży w trendzie spadkowym oraz kupna w trendzie wzrostowym. Oscylator stochastyczny jest przydatny do filtrowania formacji świecowych, ale nie są to narzędzia na które postawiłbym swoją przyszłość giełdową. Oscylatory powinny służyć wyłącznie pomocą i powinny potwierdzać podstawową analizę trendu. Proszę o tym pamiętać.

Przyglądając się formacjom świecowym, można byłoby dopatrywać się formacji zwanej gwiazdą wieczorną, jednak szpulka widoczna na wykresie ujmuje nieco ważności tej formacji. Ponadto formacja gwiazdy wieczornej nie jest potwierdzona przez oscylator stochastyczny %D.

Jedno co można teraz powiedzieć o rynku to, to że nie znajduje się on w dobrym momencie do wejścia. Panuje niepewność jeśli chodzi o wyznaczenie przyszłego trendu. Rynek znajduje się w sytuacji, w której należy uczyć się cnoty zwanej cierpliwością.

Etykiety: