Teraz wzięcie udziału w darmowym kursie Due Dillidence opłaca się podwójnie :)




niedziela, 27 kwiecień 2008

W oczekiwaniu na sprawozdania finansowe spółek

Nadchodzi tydzień publikacji raportów kwartalnych, od których będzie zależał kierunek rynku. Jeśli dane będą lepsze od oczekiwanych, inwestorzy instytucjonalni zapewne zechcą nabywać pakiety akcji obiecujących spółek. W przeciwnym wypadku pozbędą się akcji tych spółek, które jeszcze posiadają.

Atmosfera panująca na GPW nie różni się znacząco od tej zaistniałej w minionych tygodniach. Bardzo małe obroty zarówno na wzrostach jak i spadkach skutecznie utrudniają rzetelną ocenę sytuacji. Na rynku nie dominuje ani strona popytowa, ani podażowa, dlatego nie można odważnie prognozować przyszłego rozwoju wydarzeń, gdyż jest on niejednoznaczny, aczkolwiek występuje duże prawdopodobieństwo średnioterminowych wzrostów.

Szczerze mówiąc obserwowałbym zachowanie instytucji, jako inwestorów mających największy wpływ na rynek i od ich posunięć uzależniałbym swoje decyzje inwestycyjne. Nasuwa się pytanie, w jaki sposób rozpoznać działalność instytucji. Bardzo łatwo - po dużych obrotach na wzrostach (oznaczających gromadzenie walorów) oraz na spadkach ("odchudzanie" instytucjonalnych portfeli).

Etykiety:

wtorek, 22 kwiecień 2008

Instytucje poza rynkiem

Trochę mnie śmieszy stwierdzenie, że indywidualni inwestorzy mają wpływ na rynek. Jeżeli grasz na giełdzie, ale nie jesteś drugim Warrenem Buffetem, czy Walterem Schlossem, to jako pojedyncza jednostka nie masz żadnego wpływu na GPW. Najbardziej liczącymi się graczami są instytucje, które obracają miliardami złotych, a które zapadły chyba w sen "zimowy".

Obecna sytuacja jest niezbitym dowodem, na to, że instytucje pozostają poza rynkiem. Bardzo małe obroty od początku tego tygodnia, poniżej miliarda złotych, są najlepszym tego potwierdzeniem. To właśnie przez brak aktywności liczących się graczy, rynek jak na razie zmierza donikąd. Zeszły tydzień był co prawda wzrostowy przy zwiększających się obrotach, które jednak były skromne. Natomiast minione dwie sesje tego tygodnia odbyły się przy niemal znikomej aktywności inwestorów. Nie można zatem przywiązywać dużej wagi do spadków czy do zeszło tygodniowych wzrostów. Wolumen jest niczym słupek rtęci w termometrze - mierzy temperaturę na rynku, a teraz wskazuje prawie, że zlodowacenie.

Powiem otwarcie, że sam jestem zdezorientowany tym przedłużającym się marazmem, ponieważ Wig 20 ani nie walczy z poważnym wsparciem, na poziomie poniżej 2800 pkt, ani nie przełamuje oporu w okolicach 3100 pkt. Przełamanie jednego z tych dwóch poziomów przy znacznych skokach (minimum 2%) , którym będzie towarzyszyć wolumen powyżej 50 dniowej średniej kroczącej, będzie jednoznacznym potwierdzeniem przełamania z 1.04 lub jego całkowitym zaprzeczeniem.

Etykiety:

wtorek, 15 kwiecień 2008

I mamy problem

Początek tego tygodnia był niezbyt ciekawy, bo był spadkowy. Pocieszeniem były małe obroty, które nic nie znaczą na spadkach. Po dzisiejszej sesji sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

O ile mały wolumen towarzyszący spadkom jest ignorowalny, o tyle małe obroty podczas wzrostów "mówią" zupełnie co innego. Przewaga popytu nad podażą jest naprawdę znikoma i to jest bardzo niepokojący sygnał w świetle przełamania z początku miesiąca. Czy powróci bessa czy nie, czy hossa wreszcie się rozpocznie? Cóż, jeśli kolejne sesje przyniosą wzrosty, którym będą towarzyszyć małe obroty i wystąpi jeszcze jedna sesja spadkowa z dużą aktywnością graczy, najprawdopodobniej powrócą spadki. Jeśli jednak dzisiejsze małe obroty są oznaką stagnacji, a na kolejnych sesjach WIG 20 zamknie się nad kreską przy obrotach większych niż 50 dniowa średnia - będą to sygnały hossy.

Etykiety:

sobota, 12 kwiecień 2008

Podsumowanie tygodnia

Miniony tydzień był dość burzliwym tygodniem, gdyż rozpoczął się wzrostami, a zakończył mocnymi spadkami. Z sesji na sesję WIG-20 był raz na plusie, a raz na minusie. Cały tydzień jest tygodniem zdecydowanie spadkowym, o czym przesądziła sesja piątkowa.

Patrząc na wykres WIG-u 20 w układzie dziennym można by się podrapać w głowę i zastanawiać co dalej, gdyż to co widać nie determinuje w jednoznaczny sposób przyszłości. Z wykresu w układzie dziennym nie wynikają żadne bardziej konkretne przesłanki. Natomiast zupełnie inaczej wygląda sytuacja na WIG-u 20 w układzie tygodniowym - nie daje zupełnie żadnych powodów do zmartwień, wręcz przeciwnie, pozwala patrzeć w przyszłość bardzo optymistycznie.

Wykresy dzienne nie są wolne od błędów, gdyż generują czasami nieprawidłowe sygnały. Sygnały te są eliminowane na wykresach tygodniowych. Patrząc na tygodniowy wykres WIG-u 20 widać, że zakończony tydzień jest czwartym tygodniem trendu wzrostowego. Pierwszy, drugi i trzeci tydzień były tygodniami zdecydowanie świetnymi, na co wskazują obroty - z tygodnia na tydzień były coraz większe. Czwarty tydzień zanotował spadki przy....uwaga......zdecydowanie mniejszych obrotach niż tygodnie wzrostowe! Ponadto na wykresie tygodniowym widać, że WIG 20 znajduje się bardzo blisko przełamania linii szyi formacji podwójnego dna.

Zachowanie WIG-u 20 przez ostatnie 4 tygodnie jest charakterystyczne dla hossy, a nie bessy - wolumen zwiększa się podczas kolejnych zwyżek, a maleje wraz ze zniżkami.

Etykiety:

piątek, 11 kwiecień 2008

Podaż wyższa niż popyt

Dzisiejsza sesja była bardzo niekorzystna dla posiadaczy długich pozycji. Spadek WIG-u 20 o 3,2% przy sporych obrotach napawa strachem. Wolumen nieznacznie przebił 50-dniową średnią i na szczęście jest niższy od wolumenu z 1.04, który towarzyszył wzrostom.

Prognozowanie powrotu bessy po dzisiejszych notowaniach byłoby dość przesadzone. O trwałym powrocie do spadków można byłoby mówić gdyby zostało zniesione ponad 100% wzrostów rozpoczętych 18.03 i to przy wysokich obrotach. Zakończona sesja ma charakter ostrzegawczy, gdyż nigdy nie można lekceważyć TAKIEJ przewagi sprzedaży nad kupnem (może nie jest ona niczym wyjątkowym, jednak w odniesieniu do obrotów z poprzednich sesji, nabiera dużego znaczenia).

Historyczne zachowania WIG-u 20 pokazują, że w 99% ostrych ruchów (bez znaczenia, w którą stronę) na kolejnej sesji mieliśmy do czynienia z równie gwałtownym ruchem, jednak o przeciwnym zwrocie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przewidzieć początek przyszłego tygodnia jako wzrostowy.

Opisane wyżej zachowanie rynku można bardzo łatwo wyjaśnić. Otóż, mocne wzrosty i spadki zachodzące podczas jednej sesji są zbyt gwałtowne, aby mogły być utrzymane w przyszłości. Z tego też powodu WIG-20 odreagowuje poprzednią sesję, powracając do bardziej ustabilizowanego tempa ruchów cen na sesjach kolejnych.

Co prawda, jeśli rynek nie znajduje się w trwałym trendzie wzrostowym, wystarczy jeden dzień podobny do dzisiejszego, żeby znów zagościły spadki. Tak więc, mamy remis - od 18.03 pojawił się jeden dzień sporych wzrostów i jeden dzień sporych spadków, a oby dwa przy dużych obrotach. Czekajmy na przyszły tydzień - wszystko będzie zależeć od wielkości wolumenu towarzyszącego ruchom cen.

Etykiety:

czwartek, 10 kwiecień 2008

Małe obroty bolączką GPW

Nie nastąpiło wybicie z formacji trójkąta symetrycznego na WIG-u 20. Uspokajam jednak wszystkich "w gorącej wodzie kąpanych", że fakt ten nie oznacza trwałego powrotu bessy.
W ogóle nie można mówić o długoterminowych powrotach do spadków. Żeby można było się znów zacząć obawiać kondycji rynku, musiałaby pojawić się sesja spadkowa, której towarzyszyłyby spore obroty. Widzimy jednak sytuację odwrotną - pojawiającym się spadkom towarzyszy bardzo skromna aktywność inwestorów i spekulantów.

Póki co weszliśmy w fazę korekty spadkowej o małej sile. Krótkoterminowym trendem jest trend wzrostowy i tak na pewno zostanie. Większość uczestników rynku odetchnie z ulgą jeżeli wzrosty przekształcą się w trend średnioterminowy (czyli trwający od 3 tygodni do 3 miesięcy).

Główne linie trendów biegną zazwyczaj pod kątem 45 stopni. Jeśli linia biegnie pod większym kątem oznacza to, że trend jest zbyt silny i takie tempo jest nie do utrzymania w przyszłości. Jeśli natomiast linia trendu jest zbyt płaska, oznacza to, że taki ruch cen jest zbyt słaby, żeby mógł przezwyciężyć trend główny. Obecna spadkowa korekta biegnie pod kątem o wiele mniejszym niż trend wzrostowy (kąt nachylenia wzrostów rzeczywiście oscyluje w granicach 45 stopni).

Etykiety:

środa, 9 kwiecień 2008

Kontynuacja trendu

Na wykresie WIG-u 20 widać dość wyraźnie formację trójkąta symetrycznego, zapowiadającego kontynuację trendu wzrostowego. Formacja jest już prawie ukształtowana, potrzebne jest tylko przełamanie górnej linii trójkąta, które powinno nastąpić dosłownie na dniach jeśli ważność tej formacji ma być zachowana (w zasadzie powinno było nastąpić już dziś). Wolumen potwierdza kształtowanie trójkąta - maleje wraz ze zwężaniem się ramion formacji. Wybicie ponad górną linię powinno odbyć się przy dość sporych obrotach. Dopóki taki ruch nie nastąpi należy bacznie obserwować sytuację na rynku.

Etykiety:

poniedziałek, 7 kwiecień 2008

Kolejna sesja WIG-u 20 zakończona wzrostami

To bardzo dobry znak potwierdzający nowy trend. Obroty wzrosły w porównaniu z sesją piątkową jednak, cały czas wolumen pozostaje pod 50-dniową średnią. WIG 20 znajduje się bardzo blisko przełamania linii szyi formacji podwójnego dna. Myślę, że niewielkie obroty, z którymi mamy teraz do czynienia są efektem oczekiwania inwestorów na wspomniane przełamanie. Co prawda wystąpiło już bardzo wyraźne potwierdzenie nowego trendu, jednak wielu graczy jest nastawionych wciąż dość sceptycznie. Sceptycyzm powinien minąć wraz ze zdecydowanym wzrostem obrotów podczas kolejnych zwyżek.

Dziś poniedziałek, a przed nami jeszcze cztery sesje, na których może dojść do pełnego ukształtowania formacji W. O tym, że pesymiści mylili się, jeśli chodzi o początek tego tygodnia, przekonaliśmy się właśnie dzisiaj. To kolejny dowód na to, że rynek podąża swoimi ścieżkami. Gracze podążający za nim dobrze na tym wychodzą. Powiedzenie: "Trend is your friend" (trend jest Twoim przyjacielem) cały czas pozostaje aktualne.

Etykiety:

sobota, 5 kwiecień 2008

Rynkowy marazm

Piątkowa sesja upłynęła pod znakiem bardzo niskiej aktywności inwestorów. Wolumen znalazł się daleko poniżej średniej, co jest dość niepokojącym sygnałem. Nagła obniżka obrotów nastąpiła w momencie wzrostów i najprawdopodobniej takie zachowanie rynku spędza sen z oczu niejednemu graczowi.

Pesymiści twierdzą, że poniedziałkowa sesja przyniesie spadki. Ten czarny scenariusz udziela się chyba większości, chociaż zupełnie bez powodu. Zbyt dużą wagę przykłada się do stanu gospodarki oraz wskaźników makroekonomicznych (które jak na ironię są dość złe). We wcześniejszych postach pisałem, że gospodarka w żaden sposób nie wpływa na giełdę. To rynki papierów wartościowych kształtują gospodarkę.

Na pierwszy rzut oka znów znajdujemy się w sytuacji niezdecydowania rynku. Większość graczy zinterpretuje mylne sygnały wysyłane przez rynek właśnie w taki sposób. Rynek jednak powiedział już to co miał zamiar zakomunikować: "rozpoczynam kolejny trend wzrostowy, czy to się komuś podoba czy nie".

Etykiety:

czwartek, 3 kwiecień 2008

"Czy czekają nas spore spadki?"

Nie pamiętam czy obecny czy poprzedni prezes GPW powiedział, że inwestorzy będą musieli zmierzyć się jeszcze ze sporymi spadkami. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że pan prezes ma rację, ale sytuacja techniczna nie przyznaje mu racji.

Od kluczowej sesji 1.04, w rezultacie której doszło do istotnego przełamania dającego wyraźny sygnał zmiany trendu, mieliśmy dwie sesje spadkowe, którym towarzyszyły zmniejszające się obroty. Mieliśmy zatem poważny wzrost przy dużym wolumenie, a potem spadki przy skromnych obrotach. Takie zachowanie rynku cechuje trend wzrostowy.

Trend ulega zmianie w najmniej oczekiwanym momencie, pośród negatywnych informacji i niepewności (proszę zauważyć, że publikowane dziś dane makro nastrajały niezbyt optymistycznie). Cóż, ekonomiści oraz inne mądre głowy używają gospodarki do przewidywania rynku papierów wartościowych dlatego uzyskują odwrócony obraz sytuacji.

Giełda wyraźnie daje wszystkim znać o swoich zamiarach, tylko na nieszczęście, ogół uczestników rynku nie potrafi odczytywać tych w rzeczywistości prostych sygnałów.

Etykiety:

wtorek, 1 kwiecień 2008

Nareszcie jest!

Mam na myśli długo wyczekiwany sygnał zmiany trendu! Pojawiły się zdecydowane wzrosty przy poważnych obrotach przekraczających średnią. Oznacza to, że popyt przewyższył podaż. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zająć długą pozycję w kontraktach FW20M8.

Powracająca hossa napawa optymizmem z pewnością spekulantów akcyjnych. Tak naprawdę dla graczy na rynku terminowym nie ma znaczenia jaki trend panuje - rynek ten umożliwia zarabianie w każdych warunkach. Jedynymi okresami, w których lepiej trzymać się poza rynkiem są czasy zmiany trendu. Wtedy należy bacznie obserwować rozwój sytuacji i nie angażować nawet najmniejszej części kapitału.

Wzrosty, które dziś wystąpiły, miały miejsce w 9. dniu ożywienia. Ostrzegam, że trend zapoczątkowany dzisiaj może nie być aż tak silny jak przypuszczają analitycy. Spodziewane wzrosty powinny znieść 2/3 spadków, jednak nie skłaniałbym się w stronę opinii, wg których WIG 20 przebije ostatni wierzchołek minionej hossy. Pozostaje mi tylko, życzyć powodzenia wszystkim spekulantom :-)

Etykiety: